W grudniu kąpaliśmy się w … Atlantyku

W sposób bardzo miły i atrakcyjny minął uczniom Katolickiej Szkoły Podstawowej przedświąteczny tydzień. A konkretnie uczniowie klas VIII oraz VII uczestniczyli w  pierwszym spotkaniu projektowym w ramach dwuletniego projektu Erasmus+ „Come my friend, get to know our culture” na Gran Canarii.
Gospodarzem była hiszpańska szkoła IES Teror  ( na przedmieściach Las Palmas), a  w spotkaniu uczestniczyli  rówieśnicy z  Słowenii, Czech, Francji; partnerzy ze Szkocji niestety nie dojechali….
Program był bardzo ciekawy i urozmaicony, o czym mogą świadczyć załączone poniżej relacje uczniów uczestniczących w projekcie. Oby więcej takich uczniów i takich wyjazdów !

 

Koodynator projektu

Beata Tarczałowicz - Leończyk

 

Relacja Mikołaja Adamskiego:

W dniach od 15 grudnia 2019 do 21 grudnia 2019 uczestniczyłem w projekcie Erasmus+ ,,Come my friend and get to know our culture”. Projekt realizowany był na Wyspach Kanaryjskich na wyspie Gran Canaria. Podróżowaliśmy z Krakowa przez Monachium do Las Palmas w jedną stronę, a wracaliśmy z Las Palmas przez Amsterdam do Krakowa. Razem ze mną był Mateusz, Hania i Maja oraz pani Małgorzata Kamska i pani Beata Tarczałowicz - Leończyk.

Na lotnisku czekały już na nas „nasze” hiszpańskie rodziny. Z wielką serdecznością i sympatią powitała mnie rodzina, w której miałem spędzić ten czas. Poznałem mojego kolegę Adexe, jego rodziców oraz siostrę Sarę. Razem z rodziną zjedliśmy obiad i udaliśmy się na długi spacer po plaży Las Canteras w Las Palmas. Cieszyłem się piękną pogodą i słońcem. Tego dnia miałem okazję uczestniczyć w hiszpańskiej imprezie urodzinowej, przez co miałem możliwość poznać i zobaczyć miejską kulturę i zwyczaje. Wspólnie w domu ubraliśmy choinkę, a ja rozdałem prezenty z Polski. Radość była ogromna.

Drugiego dnia – w poniedziałek - w szkole nastąpiło uroczyste rozpoczęcie projektu oraz spotkanie z innymi uczestnikami, którzy przyjechali z różnych krajów: z Francji, z Czech oraz moi znajomi ze Słowenii. Następnie odwiedziliśmy miasto Teror, w którym znajdowała się szkoła. Miałem również okazję uczestniczyć wraz z przedstawicielami krajów w wywiadzie w radio co było zdecydowanie największą przygodą w tym dniu. Musiałem w języku hiszpańskim odpowiedzieć na kilka pytań zadanych przez redaktora. Po szkole udaliśmy się do miejscowości Agaete, leżącym w zachodniej części wyspy, gdzie spotkaliśmy się z uczestnikami projektu.

Trzeciego dnia – we wtorek – zwiedzaliśmy największe miasto na wyspie Las Palmas. Byliśmy tam w dużej międzynarodowej grupie. Zobaczyliśmy tam bardzo dużo ciekawych miejsc, ale zdecydowanie największą atrakcją były szopki bożonarodzeniowe z piasku. Popołudniu razem z Adexe i rodziną pojechaliśmy na zakupy do centrum handlowego po pamiątki.

Czwartego dnia – w środę - pojechaliśmy do Maspalomas na południe wyspy. Tam spacerowaliśmy po Dunas de Maspalomas. Potem przyszedł czas na odpoczynek na plaży, można było pograć w piłkę, popływać w Oceanie albo leżeć na plaży. Ponieważ tego dnia był mecz El Clasico (FC – Barcelona – Real Madryt) musieliśmy go zobaczyć, a razem z nami byli: Julian z Francji, Dante z Hiszpani i mój kolega Tadej ze Słowenii. Wspólnie kibicowaliśmy ubrani w koszulki ulubionych klubów. Była świetna atmosfera.

Piątego dnia - czwartek większość dnia spędziliśmy w szkole mogliśmy zobaczyć, jak wyglądają tam lekcje i poznać szkolne zwyczaje. W parku w mieście Teror wieczorem spotkaliśmy się z uczestnikami projektu i mile spędziliśmy wolny czas.

W piątek w szkole odbyło się uroczyste zakończenie projektu i prezentacja filmu, podsumowującego cały tydzień. To był ostatni dzień w szkole przed świętami, więc spędziliśmy go w świątecznej atmosferze. Uczniowie przygotowali świąteczny jarmark, na którym można było spróbować tradycyjnych świątecznych przysmaków. Po szkole razem z rzeszą kolegów Adexe zjedliśmy obiad. Wieczorem w mieście Teror zjedliśmy ostatnią, pożegnalną kolację z uczestnikami projektu. Na koniec dnia miałem okazję poznać dziadków Adexe. Pokazali mi rodzinne albumy, a z dziadkiem nawiązałem krótką pogawędkę po hiszpańsku.

Ostatniego dnia w sobotę nadszedł smutny czas pożegnania.

W domu rodzinnym Adexe spędziłem wspaniałe i niezapomniane chwile. Było wesoło i świetnie się dogadywaliśmy. Jednocześnie miałem możliwość poćwiczenia 2 języków. Bardzo dużo zwiedziłem, zobaczyłem piękne miejsca i bez wątpienia chciałbym tam wrócić. Poznałem wielu ciekawych ludzi i nawiązałem wiele przyjaźni, które postaram się utrzymać. Dzięki temu, że mogłem uczestniczyć w tym projekcie, przeżyłem niesamowitą przygodę, a wspomnienia zostaną na całe życie.